XXV doroczna wystawa 2025/26
Wernisaż wystawy:
Ekspozycja do 14 sierpnia 2026 roku
Stara Galeria ZPAF, Plac Zamkowy 8, Warszawa
Autorzy wystawy:
Kuratorzy wystawy: Andrzej Zygmuntowicz, Katarzyna Navarra
Organizatorzy: Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Warszawski
Zdjęcie na plakacie: Marcin Puchacz
Tekst kuratorski:
Poranek po sobotnio-niedzielnym odpoczynku. Raniutko trzeba się podnieść. Oj, jak się nie chce. Ale trzeba. Szybko pod prysznic, ciepła woda przyjemnie opływa ciało. Jak dobrze. Kąpiel skończona. I do lustra, dokończyć poranne porządki ze sobą. A tu nic nie widać, no może jakiś zarys, takie co nieco. Zaparowane. Wyobraźnia podpowiada więcej niż to, co lustro pokazuje. Trochę kombinujemy, by zdążyć odszykować się na bóstwo i udać się do codziennych obowiązków.
Takie, nie do końca oddające rzeczywistość, lustro stało się wspólnym tematem podjętym przez słuchaczy Studium Fotografii ZPAF podczas pracy nad wystawą kończącą kolejny rok edukacji. Para o różnej gęstości osiadała na lustrach autorów zdjęć. Jedni brali prysznic przy otwartym oknie i niedomkniętych drzwiach do łazienki. Para ledwie, ledwie pokrywała lustrzaną powierzchnię, a efektem są kadry bliskie rzeczywistości. Ale większość najwyraźniej odbywała wczesnoporanne ablucje przy zamkniętych drzwiach i oknie. Lustro odbijało obrazy przypominające rzeczywistość, ale zdecydowanie nieprecyzyjnie, a często trzeba było korzystać z bogatej wyobraźni i jej podpowiedzi. Skutkiem są realizacje mocno odbiegające od tego, co bez kłopotu można nazwać. Są swobodnym zapisem emocji i wizji plastycznych inspirowanych tym, co dawało się zobaczyć w lustrze obficie pokrytym parą.
Prace zebrane na wystawie są bardzo zróżnicowane. Autorki i autorzy opowiadają swoje indywidualne przygody wizualne, sprowokowane zaparowanym lustrem. Fotografia dla wielu jest zatrzymaniem tego, co zobaczyły oczy, ale okazuje się, że daje się zapisać w kadrze także to, co podpowiada wyobraźnia. Wystawa pokazuje szerokie możliwości kreatywnego posługiwania się zapisem fotograficznym. Jest ona kolejnym krokiem w budowaniu własnej osobowości twórczej. Kolejną przymiarką do dzielenia się z widzami refleksjami plastycznymi, budowanymi w trakcie spotkań z elementami świata rzeczywistego, a czasem wyśnionego.
Andrzej Zygmuntowicz



















